menu
Składniki - 10 sztuk:
100g nasion słonecznika – uprażonych
10g mąki ryżowej**
10g skrobi z tapioki***
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
stewia- u mnie w proszku – na czubku łyżeczki
3 łyżki wrzątku
pół łyżeczki soku z cytryny
opcjonalnie – całe nasiona słonecznika
Niepozorne z wyglądu, a potrafią skraść serce już po pierwszym chrupnięciu. Jeśli lubicie słonecznik i kruchutkie ciasteczka, koniecznie wypróbujcie ten przepis. Bez długiej listy składników i skomplikowanych przygotowań stwórzcie ciasteczka które idealnie pasują do kubka mleka roślinnego, filiżanki kawy i jako dodatek do lunchboxa.
Dodatek całych nasion jest opcjonalny, ale posypanie nimi ciastek dodaje im dodatkowej chrupkości. Dla mnie to dodatkowy plus ;) .
Uwaga: Monash jako low FODMAP dopuszcza 15g nasion słonecznika, Więc jedno ciasto z tego przepisu na porcję będzie dozwolone na eliminacji. U dietetyk z którą współpracowałam słonecznik nie był limitowany, i osobiście nie miałam z nim problemów.
Wykonanie:
Nasiona słonecznika upraż na suchej patelni. Mieszaj, żeby nasiona się nie przypaliły, bo będą gorzkie, mają się zezłocić.
Gdy wystygną zblenduj je dokładnie. Nasiona najpierw zmienią się w sypką mąkę, blenduj dalej aż masa zacznie się sklejać. Przełóż do miski, dodaj mąkę, skrobię, sól i dokładnie wymieszaj.
W małej miseczce stewię zalej sokiem z cytryny i wrzątkiem, dodaj do suchych składników i całość połącz w jednolitą masę. Masę podziel na 10 części (po ok 15g). i uformuj kuleczki. Kuleczki spłaszczaj, najlepiej nadaje się do tego szklanka o płaskim dnie lub zakrętka do słoików. Jeśli chcesz nadać ciastkom większej chrupkości dodaj całych nasion- rozsyp je na talerzu i spłaszczaj kuleczki na nasionach. Układaj na blaszce nasionami do dołu.
Piecz w 180°C przez około 12-15 minut w zależności od grubości ciastek. Ja wolę cieńsze, im wystarcza 12 minut pieczenia. Ze względu na nasiona wstawiam blaszkę o jeden poziom wyżej w piekarniku niż zazwyczaj piekę. Obserwuj jak się rumienią. Wyjmij z piekarnika, pozwól ostygnąć na blaszce. Przechowuj w szczelnie zamkniętym pudełku (najlepiej metalowej puszce).
Jeśli podoba Ci się ten przepis, możesz wspierać to co robię stawiając mi wirtualną kawę. Ten blog ma szansę rozwijać się dzięki takim wpłatom, a każdy wyraz wdzięczności dodaje mi skrzydeł do dalszej pracy.
Danie jest odpowiednie na diecie low FODMAP, niskofruktozowe, niskohistaminowej bez sorbitolu.
więcej z tej kategorii
nie przegap nowych wpisów i obserwuj mnie na social mediach