postaw kawę

Zakochana w kuchni

menu

postaw kawę

 

Składniki: 13 sztuk jak na zdjęciach*

Ciasto:

  • 100g wody

  • 75g masła
  • 50g mąki ryżowej
  • 20g skrobi ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • 2 jajka (wielkość M)

 

Masa:

  • kokosowy krem do ubijania**
  • szczypta soli
  • słodzidło - cukier (jest low FODMAP), przy nietolerancji fruktozy – stewia w proszku

 

*mogą być ciut mniejsze i wyjdzie 14 sztuk

**użyłam firmy De Care, pokazywałam go tu

21 marca 2026

Bezglutenowe ptysie w wersji low FODMAP

Rewelacyjne ptysie! Ciasto niczym z cukierni - zachowuje się jak klasyczne z mąki pszennej, nikt nie rozpozna, że jest bezglutenowe.

Proporcje na ciasto ptysiowe zaczerpnęłam od Katarzyny z Bezglutenowe Gary. Kasia używa mąk Moncana, ja piekę na zwykłych – jak widzicie, ptysie wyszły idealne :)

Krem to ubita śmietanka kokosowa - prościej się nie da, oczywiście możecie dosłodzić ją słodzidłem jakiego używacie (raczej nie w płynie).

Wg Monash dozwolona ilość mleka, kremu kokosowego to 60g – możesz więc spokojnie zjeść 2 ptysie z mojego przepisu. U dietetyk, z którą pracowałam limit na mleczko kokosowe z puszki to było 125g.

Na końcu wpisu podaję inne propozycje na masę do ptysi.

Wykonanie:

Ciasto:

Mąkę ryżową wymieszaj ze skrobią ziemniaczaną.

Wodę z solą i masłem umieść w rondelku lub głębszej patelni, doprowadź do wrzenia. Zmniejsz ogień, wsyp wymieszane mąki. Zacznij szybko mieszać drewnianą lub silikonową łyżką. Po chwili masa staje się jednolita i szklista. Podgrzewaj kilkadziesiąt sekund mieszając. (W pewnym momencie masło wytrąciło mi się z masy ale niczego to nie zepsuło).

Odstaw z ognia. Ciasto musi przestygnąć, ale wciąż być ciepłe.

Jajka rozbij jak na omlety. Do ciepłej masy dodawaj jajka partiami ( u mnie na 4 razy) za każdym razem dokładnie mieszając żeby całość się połączyła. Możesz użyć miksera albo zrobić to silikonową szpatułką/ łyżką. Gotowa masa jest gładka i jednolita,

Przełóż masę do woreczka – najlepiej cukierniczego z końcówką (może być okrągła, gwiazdka, u mnie drobniutka rozetka – dlatego ptysie wyszły tak równe). Ostatecznie sprawdzi się grubszy plastikowy woreczek z odciętym końcem, a na upartego, masę możesz wyłożyć łyżką.

Wyciskaj masę na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (ja używam maty teflonowej). Staraj się aby wielkość ptysi była zbliżona.

Piecz około 30 minut w temperaturze 200°C. Upieczone ptysie są rumiane i postukane od spodu wydają głuchy dźwięk. Wystudź ja na kratce żeby nie odwilgły. Nadziewaj po całkowitym wystudzeniu. Ja robiłam to kolejnego dnia, a ptysie po kilku godzinach zamknęłam w metalowej puszce (takiej do przechowywania kruchych ciastek).

 

Masa:

Ja śmietankę kokosową schłodziłam przez dobę w lodówce. Przełożyłam do wyższego pojemnika dodałam szczyptę soli i szczyptę stewii i ubijałam kilka minut aż zrobiła się puszysta.

Ubitą masę przełóż do worka cukierniczego z małą końcówką. Delikatnie bijaj końcówkę w spód ptysia i wyciskaj z wyczuciem masę do jego napełnienia (ja jednego „rozpękłam” od środka ;)). Możesz też przekroić ptysie – odkrój wierzch (tak w 1/3 wysokości), masę wyłóż łyżką lub szprycą na dolną część i przykryj „czapeczką”z pozostałej części.

Ptysie można podawać od razu, ale po nocy w lodówce (zamknęłam w szczelnym pojemniku już nadziane) również były idealne,

 

Pro tip: ptysie możesz nadziać kremami które użyłam w tych wypiekach:

Te kremy są mniej stabilne, bardziej budyniowe, więc raczej wersja nadziewana szprycą i zrobiłabym ciut mniejsze ptysie- takie na dwa kęsy.

 

Podoba Ci się ten przepis? - możesz symbolicznie podziękować stawiając mi wirtualną kawę. Każde podziękowanie dodaje mi skrzydeł i mobilizuje do dalszej pracy.

 

Danie jest odpowiednie na diecie low FODMAP, niskohistaminowej (ja miałam dozwolone mleczko z puszki, jeśli źle je tolerujesz wykorzystaj inne propozycje na masę) , niskofruktozowej (biorąc pod uwagę czym dosłodzicie masę) bez sorbitolup

więcej z tej kategorii

arrow left
arrow right

nie przegap nowych wpisów i obserwuj mnie na social  mediach

​​​​​​​