menu
Składniki: 20 sztuk (wykrawaczka o średnicy 7cm).
*ja mielę kaszę gryczaną niepaloną na mąkę w młynku do kawy.
**różne mąki chłoną różne ilości wody, dla pewności możesz zacząć od 140ml i dolać resztę gdy okaże się, że mąką potrzebuje jednak więcej
Pierwszy z serii przepisów przygotowanych z myślą o zbliżających się świętach. Na blogu jest już wersja ciasta na pierogi z mąki 2ab, ale wiem, że spora część z Was czekała na to bezglutenowe. Oto jest - elastyczne, miękkie, naprawdę świetnie się z nim pracuje. Nie jest tak wytrzymałe i elastyczne jak glutenowe ale odrobina uwagi i delikatności i ulepicie śliczne pierogi nawet z falbanką!
Ponieważ wiem jak trudne i kapryśne potrafią być mąki bezglutenowe, więc przed opublikowaniem przepisu przetestowałam jak zachowa się ciasto po odgrzaniu oraz mrożeniu. Wypadło doskonale. Na drugi i trzeci dzień odgrzewałam je na parze oraz na tłuszczu, tak samo po odmrożeniu. W obu przypadkach efekt był bardzo dobry. Co prawda ja jestem fanem pierogów na ciepło "prosto z wody" i inne mogą dla mnie nie istnieć, ale wiem, że w natłoku przedświątecznych przygotowań możliwość zamrożenia przygotowanych wcześniej dań jest na wagę złota.
Jedyna ich wada to kolor, mąka gryczana i łupina babki jajowatej nadają im charakterystyczną barwę, ale myślę że można im to wybaczyć.
Mam nadzieję, że wypróbujecie ten przepis i będzie mi szalenie miło, jeśli podeślecie zdjęcia swoich wyrobów.
Wykonanie:
Wszystkie suche składniki dokładnie wymieszaj w misce. Ja mieląc kasze gryczaną na mąkę, mielę razem dodatkowo łupinę babki jajowatej. Im drobniej zmielona tym lepiej chłonie wodę, więc polecam ten zabieg.
Dodaj masło/olej i wlej wrzątek. Zacznij energicznie mieszać. Gdy ciasto przestygnie zacznij wyrabiać je dłonią. Poświęć temu dłuższą chwilę, ciasto stanie się gładkie i elastyczne. Przy delikatnej pracy nie powinno się specjalnie kleić do rąk.
Rozwałkuj delikatnie podsypując mąką ryżową. Jak pracuje się z ciastem zobaczysz na Instagramie. Wytnij kółka, nadziewaj i formuj pierogi. Odkładaj na deseczkę posypaną mąką ryżową.
W między czasie przygotuj garnek z wodą, lekko osól i wlej łyżeczkę oleju. Najwygodniejszy jest szerszy garnek. Na wrzątek wrzucaj pierogi. W zależności od wielkości garnka konieczne może być gotowanie ich porcjami. Kilka chwil po wrzuceniu delikatnie mieszam wodę drewnianą łyżką, upewniając się że pierogi nie przykleiły się do dna.
Gotuj na małym ogniu około 2,5-3 minuty od wypłynięcia.
Delikatnie wyjmij na cedzak, a gdy odciekną wyłóż na talerz do ostygnięcia. Ja zawsze, po kilku minutach, przekładam je na drugą stronę żeby stygły równomiernie.
Pro tip:
- podrzucam Wam pomysł na farsz à la ruskie pierogi, jeśli nie jecie nabiału - wyszło naprawdę smacznie: 150 g tofu + 100 g ziemniaków ugotowanych, sól, pieprz, warto dodać tłuszcz, np stopione masło lub olej kokosowy (u mojej dietetyk ziemniaki odpadały przy nietolerancji fruktozy a tofu- przy nietolerancji histaminy).
- więcej w temacie propozycji i opcji na nadzienie przeczytać we wpisie "Wigilia i święta low FODMAP"
Jeśli podoba Ci się ten przepis, możesz wspierać to co robię stawiając mi wirtualną kawę. Ten blog ma szansę rozwijać się dzięki takim wpłatom.
|
|
Danie jest odpowiednie na diecie low FODMAP, niskohistaminowej, niskofruktozowej, bez sorbitolu, bezglutenowej.
więcej z tej kategorii
nie przegap nowych wpisów i obserwuj mnie na social mediach